e-mail: taxpage@doradcypodatkowi.pl « Doradcy podatkowi Archiwum Wtorek, 11-12-2018
Wydania archiwalne
Nr 2/2004 (21)
Łódź, dnia 31 maja 2004 r.
Wyświetlono: 18395 razy
Spis Treści
Artykuł wstępny

W bieżącym wydaniu biuletynu piszemy o problemach z interpretacją art.15 nowej ustawy o podatku od towarów i usług. Piszemy również o kłopotach podatników z odliczaniem podatku naliczonego przy nabyciu paliw silnikowych. Numer zamykamy materiałami dotyczącymi projektu ustawy o zmianie ustawy o doradztwie podatkowym oraz ustawy o rachunkowości.

Redakcja

komentarzy (0)  |  dodaj komentarz  |  ▲ do góry
Art.15 ust.3 pkt.3) - quasi stosunek pracy ?

Problemem, który wywołuje nie kończące się spory już od chwili opublikowania ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (Dz.U. z 2004 r. Nr 54 poz.535), zwanej dalej ustawą, jest sposób wykładni jej przepisu art.15 ust.3 pkt.3), o brzmieniu : „Za wykonywaną samodzielnie działalność gospodarczą, o której mowa w ust. 1, nie uznaje się czynności: (...) z tytułu których przychody zostały wymienione w art. 13 pkt 2-8 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych, jeżeli z tytułu wykonania tych czynności osoby te są związane ze zlecającym wykonanie tych czynności prawnymi więzami tworzącymi stosunek prawny pomiędzy zlecającym wykonanie czynności i wykonującym zlecane czynności co do warunków wykonywania tych czynności, wynagrodzenia i odpowiedzialności zlecającego wykonanie tych czynności”.

Sposób rozumienia tego przepisu ma kapitalne znaczenie dla osób fizycznych, które - nie rejestrując działalności gospodarczej - wykonują szerokie spektrum czynności wymienionych w art.13 pkt.2-8 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, w tym usługi na podstawie umowy zlecenia lub umowy o dzieło, albowiem w powiązaniu z przepisami art.15 ust.1-2 decyduje o tym, czy osoby te są (nie są) podatnikami podatku od towarów i usług.

Cytowany przepis to „potworek” językowy stanowiący swoistą perełkę nowomowy prawniczej i nie tylko tzw. przeciętny podatnik, ale również najtęższe głowy mają problem z ustaleniem jego znaczenia.

Wydaje się dość oczywiste, że elementami stosunku prawnego pomiędzy zlecającym wykonanie czynności i wykonującym zlecane czynności są warunki wykonywania tych czynności i wynagrodzenie. Natomiast kwestia odpowiedzialności zlecającego wykonanie czynności budzi już ogromne wątpliwości. Mianowicie, każda umowa o świadczenie usług zawiera warunki wykonywania tych usług oraz wynagrodzenia, ale również - jeśli nawet nie wyrażony expressis verbis, to wynikający z innych przepisów (przede wszystkim Kodeksu cywilnego) - element odpowiedzialności wykonującego zlecane czynności, bądź to za ich rezultat bądź za staranne działanie. Tymczasem w cytowanym przepisie mowa jest o odpowiedzialności zlecającego wykonanie czynności. Ponieważ ustawodawca nie określił wobec kogo zlecający odpowiedzialność tę ponosi i jaki jest zakres tejże odpowiedzialności, możemy mieć do czynienia z następującymi sytuacjami :

1.) Zlecający ponosi odpowiedzialność wobec osób trzecich, nie będących stronami omawianego stosunku prawnego, za rezultaty wykonywanych czynności (zarówno za efekty będące celem wykonywanych czynności, jaki i niezamierzone efekty uboczne, np. szkody lub zagrożenia związane z wykonywaniem tych czynności).
2.) Zlecający ponosi odpowiedzialność wobec wykonującego zlecane czynności za warunki ich wykonywania (np. zagrożenia dla życia i zdrowia tego ostatniego).

Tego typu odpowiedzialność charakterystyczna jest dla odpowiedzialności pracodawcy za działania swoich pracowników oraz wobec tychże pracowników. Dla stosunku pracy charakterystyczne jest również określenie warunków wykonywania pracy oraz wynagrodzenia. Stąd wniosek, że przepis art.15 ust.3 ustawy - w całości - dotyczy czynności wykonywanych w ramach stosunku pracy lub stosunków pokrewnych (art.15 ust.3 pkt.1) oraz czynności wykonywanych w sytuacjach, które określić możemy mianem „quasi stosunku pracy” (art.15 ust.3 pkt.3, ale również pkt.2 - umowy zawierane z własnym pracodawcą albo usługi świadczone na rzecz swojego pracodawcy).

Wydaje się, że sposób rozumowania przedstawiony wyżej przez autora niniejszego artykułu znajduje swe potwierdzenie w poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług (druk sejmowy nr 2956). Jednakże również tutaj prawodawca nie ustrzegł się błędów językowych. Otóż przepis art.15 ust.3, po nowelizacji, otrzymać ma - nie do końca zrozumiałe - brzmienie : „Za wykonywaną samodzielnie działalność gospodarczą, o której mowa w ust.1, nie uznaje się czynności wykonywanych przez pracowników oraz inne osoby, o ile są one związane z pracodawcą umową o pracę lub inny stosunek prawny tworzący więzy prawne analogiczne jak pomiędzy pracodawcą a pracownikiem, a w szczególności określających stałe warunki pracy, wynagrodzenia oraz odpowiedzialności pracodawcy”. Zdaniem autora niniejszego artykułu, przepis ten winien brzmieć : „Za wykonywaną samodzielnie działalność gospodarczą, o której mowa w ust.1, nie uznaje się czynności wykonywanych przez pracowników oraz inne osoby, o ile są one związane z pracodawcą umową o pracę lub innym stosunkiem prawnym tworzącym więzy prawne analogiczne jak pomiędzy pracodawcą a pracownikiem, a w szczególności określającym stałe warunki pracy, wynagrodzenia oraz odpowiedzialności pracodawcy”. Gdyby w toku prac parlamentarnych cytowany wyżej przepis zachował brzmienie projektowane, to bez wątpienia - pomimo towarzyszącej prawodawcy intencji uczynienia jasnym przepisu zupełnie niezrozumiałego - wymagał będzie kolejnych wykładni i stanie się znów przedmiotem kontrowersji i sporów.

Jerzy Andrzej Tomczak

komentarzy (0)  |  dodaj komentarz  |  ▲ do góry
Osobowe, ciężarowe, „oczywiście ciężarowe”, „z kratką”, ...

Po opublikowaniu ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (Dz.U. z 2004 r. Nr 54 poz.535), zwanej dalej ustawą, hitem sezonu stał się tzw. „wzór Lisaka”. Wzór ten - będący przedmiotem licznych dowcipów i niezbyt przychylnych komentarzy - zawarty jest w art. 86 ust.3 ustawy, o brzmieniu :
W przypadku nabycia samochodów osobowych oraz innych pojazdów samochodowych o dopuszczalnej ładowności mniejszej niż określona według wzoru :
DŁ = 357 kg + n x 68 kg
gdzie:
DŁ - oznacza dopuszczalną ładowność,
n - oznacza ilość miejsc (siedzeń) łącznie z miejscem dla kierowcy
- kwotę podatku naliczonego stanowi 50% kwoty podatku określonej w fakturze lub kwoty podatku należnego z tytułu wewnątrzwspólnotowego nabycia towarów lub kwoty podatku należnego od dostawy towarów, dla której podatnikiem jest ich nabywca - nie więcej jednak niż 5.000 zł (wytłuszczenia i podkreślenia - nasze)
.

Niezależnie od tego, co sądzimy o potrzebie bądź celowości ustanowienia takiej regulacji, sama treść przepisu nie budzi żadnych wątpliwości i nie wymaga wykładni. Zgodnie z - wynikającymi z Konstytucji RP zasadami Państwa Prawnego - nie powinno budzić również żadnych wątpliwości to, że przepis ten nie dotyczy samochodów nabytych przed dniem wejścia w życie ustawy.

Wątpliwości takie nasuwają się natomiast przy lekturze przepisu art.88 ust.1 pkt.3) ustawy -
„Obniżenia kwoty lub zwrotu różnicy podatku należnego nie stosuje się do nabywanych przez podatnika: (...) paliw silnikowych, oleju napędowego oraz gazu, wykorzystywanych do napędu samochodów osobowych i innych pojazdów samochodowych, o których mowa w art.86 ust.3 i 5 (wytłuszczenia i podkreślenia - nasze)
Mianowicie, o ile oczywisty jest - ustanowiony tym przepisem - zakaz odliczania podatku naliczonego przy nabyciu paliw do samochodów osobowych (zakaz bezwarunkowy wynikający wprost z brzmienia tegoż przepisu), to już zakaz taki w odniesieniu do paliw wykorzystywanych do napędu innych (niż samochody osobowe) pojazdów samochodów nie jest wcale tak oczywisty. Otóż, przepis ten mówi o innych pojazdach samochodowych, o których mowa w art.86 ust.3 i 5, zatem o pojazdach nabytych po dniu wejścia w życie ustawy (gwoli ścisłości - również w tym dniu).

Wniosek wynikający z tego rozumowania jest nad wyraz oczywisty -
omawiany zakaz nie dotyczy pojazdów samochodowych innych niż samochody osobowe (w tym tzw. samochodów „z kratką”), nabytych przed dniem wejścia w życie ustawy.


Innym problemem spędzającym sen z powiek podatnikom jest możliwość (brak możliwości) odliczania podatku naliczonego przy nabyciu paliw do tzw. „samochodów oczywiście ciężarowych”, to jest samochodów ciężarowych o wielo-(czasami kilkudziesięcio-)tonowej ładowności, które w niczym nie przypominają luksusowej limuzyny wyposażonej w kratkę. Przyczyną tego problemu jest - chyba niezamierzona - niefortunna redakcja omawianych przepisów. Otóż, przepis art.86 ust.5 ustawy - „Dopuszczalna ładowność pojazdów oraz ilość miejsc (siedzeń), o których mowa w ust. 3, określona jest na podstawie wyciągu ze świadectwa homologacji lub odpisu decyzji zwalniającej z obowiązku uzyskania świadectwa homologacji, wydawanych zgodnie z przepisami prawa o ruchu drogowym. Pojazdy, które w wyciągu ze świadectwa homologacji lub w odpisie decyzji, o której mowa w zdaniu pierwszym, nie mają określonej dopuszczalnej ładowności lub ilości miejsc, uznaje się również za samochody osobowe, o których mowa w ust. 3” - w powiązaniu z ust.3 tegoż, zrównuje te olbrzymie ciężarówki z samochodami osobowymi w sytuacji, gdy w świadectwie homologacji nie ma określonej dopuszczalnej ładowności lub ilości miejsc.
W przypadku samochodów nowych problem nie istnieje, albowiem wyciąg ze świadectwa homologacji dostarczany obecnie przez sprzedawcę zawiera wszystkie wymagane parametry (z wyjątkiem ciągników siodłowych, ale tę akurat wątpliwość wyjaśnił już był Minister Finansów). Kłopot mają natomiast podatnicy eksploatujący samochody „oczywiście ciężarowe”, ale stare (choć tutaj pomocna winna być konkluzja, o której mowa wyżej), a przede wszystkim ci, którzy - po wejściu w życie ustawy - nabyli lub nabędą takie samochody używane. W sytuacjach tych najczęściej podatnik wyciągiem ze świadectwa homologacji nie dysponuje; nie ma również żadnych realnych możliwości uzyskania takiego wyciągu.
Problem jest szczególnie dotkliwy w przypadku firm transportowych, w których lwią część podatku naliczonego stanowi podatek zapłacony przy nabyciu paliw wykorzystywanych do napędu taboru samochodowego. Firmy takie pozbawione są - praktycznie rzecz biorąc - prawa do pomniejszenia podatku należnego o podatek naliczony, które to prawo stanowi podstawowy element konstrukcji podatku od towarów i usług.

Wydaje się, iż rozwiązania tego problemu należałoby szukać w literalnej wykładni przepisu art.86 ust.5 ustawy. Przepis ten zrównuje samochody ciężarowe z osobowymi w sytuacji, gdy w wyciągu ze świadectwa homologacji nie określono dopuszczalnej ładowności lub ilości miejsc, a nie wtedy gdy podatnik wyciągiem takim nie dysponuje
. Gdyby - zgodnie z aksjomatem o racjonalności ustawodawcy - wolą tegoż ustawodawcy było zrównanie samochodów ciężarowych z osobowymi również w przypadku braku świadectwa homologacji, to wyraziłby to expressis verbis.
W takiej sytuacji stosowny fragment przepisu art.86 ust.5 ustawy miałby zapewne brzmienie : „(...) Jeśli podatnik nie posiada wyciągu ze świadectwa homologacji pojazdu lub odpisu decyzji, o której mowa w zdaniu pierwszym, albo w dokumentach tych nie określono dopuszczalnej ładowności lub ilości miejsc, pojazd taki uznaje się również za samochód osobowy, o którym mowa w ust. 3”.
Zatem, brak świadectwa homologacji nie powinien przesądzić o zakwalifikowaniu samochodu „oczywiście ciężarowego” do kategorii „samochody osobowe”, w rozumieniu przepisów ustawy.

Tajemnicą poliszynela jest to, że omawiane restrykcyjne regulacje (również regulacje zawarte w „starej” ustawie) skierowane były przeciwko właścicielom samochodów „z kratką”, a nie przeciwko firmom transportowym dysponującym ciężkim taborem samochodowym. W związku z tym również elementarne reguły logiki oraz doświadczenie życiowe podpowiadają, że w sytuacji, gdy ładowność ustalić można obiektywnie w sposób inny, niż na podstawie wyciągu ze świadectwa homologacji (np. na podstawie dowodu rejestracyjnego, itp.) i ładowność ta jest o wiele (często o rząd wielkości) większa, niż maksymalna ładowność wynikająca ze wzoru Lisaka, uznanie takiego samochodu za osobowy graniczyłoby z absurdem.

Ciekawe, czy poglądy te podzielą organy podatkowe oraz jakie stanowisko zajmą sądy administracyjne, gdy przyjdzie im orzekać w podobnych sprawach.

Przedstawione problemy zostałyby rozwiązane w sposób definitywny, gdyby Sejm przyjął, złożony w dniu 1 kwietnia 2004 r. (druk sejmowy nr 2956), poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług. Projekt ten, m.in., znosi w ogóle zakaz obniżania podatku należnego o podatek naliczony przy nabyciu paliw wykorzystywanych do napędu samochodów (niezależnie od rodzaju tychże samochodów), przywracając w tym zakresie zgodność ustawy z przepisami I i VI Dyrektywy UE. Znosi również „wzór Lisaka”, a z osobowymi zrównuje samochody ciężarowe jedynie te, które powstały z samochodów osobowych (samochody „z kratką”), ale tylko w odniesieniu do ograniczeń prawa do pomniejszenia podatku należnego o podatek naliczony przy nabyciu tychże samochodów. Projekt zawiera również wiele innych, korzystnych modyfikacji ustawy, jednak - wobec stanowczego sprzeciwu Rządu - szanse jego przyjęcia wydają się być raczej niewielkie.

Jerzy Andrzej Tomczak


komentarzy (0)  |  dodaj komentarz  |  ▲ do góry
Księgowy doradcą

W ostatnim czasie na łamach prasy, również w internecie, rozgorzała dyskusja sprowokowana opracowanym w Ministerstwie Finansów (7 czerwca 2004 r.) projektem ustawy o zmianie ustawy o doradztwie podatkowym oraz ustawy o rachunkowości. Charakter tej dyskusji oddaje chyba najtrafniej - zapożyczony z publikacji prasowych - tytuł niniejszego artykułu. Spośród wielu problemów nurtujących środowiska doradców podatkowych i księgowych na pierwszy plan wysunęła się, budząca największe emocje, kwestia uprawnień księgowych do wykonywania czynności zastrzeżonych ustawowo do kompetencji doradców podatkowych. W dyskusji wypowiadają się powszechnie uznawane autorytety oraz członkowie obydwu grup zawodowych, ale również osoby spoza tego kręgu. Większość głosów to wypowiedzi merytoryczne, mądre i nośne. Niestety odnotować należy również - i to „po obydwu stronach barykady” - głosy żenujące, pełne wzajemnego „obrzucania się błotem”, świadczące jedynie o zupełnym niezrozumieniu problemu i niczym nie uzasadnionym zacietrzewieniu interlokutorów. Na szczęście głosy te to margines, który - miejmy nadzieję - pozostanie bez żadnego wpływu na kształt ustaw korporacyjnych.

Spór między doradcami i księgowymi jest zupełnie niepotrzebny i bezprzedmiotowy, skoro każdy, kto spełni warunki określone przepisami prawa może, wedle własnego wyboru, uzyskać certyfikat uprawniający do usługowego prowadzenia ksiąg rachunkowych lub zostać doradcą podatkowym, albo uzyskać obydwa te uprawnienia jednocześnie. Przy czym mechanizmy zdobywania tych uprawnień są całkowicie transparentne, obiektywne i nie podatne na korupcję.

Wynikająca z ustawy korporacyjnej oraz z rozporządzenia wykonawczego do ustawy o rachunkowości reglamentacja dostępu do obydwu zawodów w niczym nie uchybia, wynikającej z Konstytucji RP, zasadzie równości wobec prawa oraz swobodzie prowadzenia działalności gospodarczej. Reglamentacja ta jest natomiast w pełni uzasadniona troską o zapewnienie - zgodnej ze standardami cywilizowanego państwa XXI wieku - jakości świadczonych usług, minimum bezpieczeństwa usługobiorców, ograniczenie szarej strefy oraz korupcji.

Jednakże nie usprawiedliwia to w żadnej mierze wynikającej z projektu, o którym mowa na wstępie, ale również z wypowiedzi niektórych uczestników dyskusji, chęci pomieszania uprawnień księgowych i doradców, które to pomieszanie burzy - wynikającą z Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej - hierarchię źródeł prawa, poprzez to że przepisy aktu niższej rangi, jakim jest rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 18 lipca 2002 r. w sprawie uprawnień do usługowego prowadzenia ksiąg rachunkowych, stają się „konkurencyjne” wobec przepisów ustawy z dnia 5 lipca 1996 r. o doradztwie podatkowym, powodując swoiste „wyłączenie” działania tej ostatniej. O tej sprzeczności w obrębie systemu prawa piszemy bliżej w opublikowanej poniżej opinii do projektu ustawy.

 

Jerzy Andrzej Tomczak

komentarzy (0)  |  dodaj komentarz  |  ▲ do góry
Opinia na temat projektu ustawy o zmianie ustawy o doradztwie podatkowym oraz ustawy o rachunkowości

Podstawowym celem tytułowego projektu jest - zgodnie z treścią Uzasadnienia - uregulowanie dwóch zasadniczych kwestii : umożliwienie uzyskania wpisu na listę doradców podatkowych osobom, którym kwalifikacje zawodowe nabyte w innym państwie członkowskim Unii Europejskiej lub państwie członkowskim Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) zostały uznane w Polsce oraz wprowadzenie nowych rozwiązań odnośnie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej podmiotów wykonujących doradztwo podatkowe, w tym podmiotów uprawnionych do usługowego prowadzenia ksiąg rachunkowych. Pozostałe proponowane zmiany mają - zdaniem projektodawcy - charakter formalny, dostosowujący do zmienionego stanu prawnego.

Trudno zgodzić się z tym poglądem. Zmiany te, a zwłaszcza określone przepisami art.1 pkt.1) i 2) projektu, są zmianami o charakterze fundamentalnym, rozszerzającym znacznie zakres podmiotowy ustawy z dnia 5 lipca 1996 r. o doradztwie podatkowym, zwanej dalej „ustawą”. Rację ma projektodawca proponując skreślenie art.2 ust.3 ustawy. Regulacja ta, niezgodna z zasadami sztuki legislacyjnej, budzić mogła uzasadnione wątpliwości. Otóż przepis ten, stanowiący lex specialis w stosunku do przepisu art.2 ust.1 ustawy (definicja czynności doradztwa podatkowego), stosuje kryterium podmiotowe dla modyfikacji przedmiotowego zakresu działania ustawy - te same czynności są lub nie są czynnościami doradztwa podatkowego w zależności od tego, kto je zawodowo wykonuje (?!). Jednak rozwiązanie jakie projektodawca proponuje (dodany nowelą art. 3 ust.2 ustawy) prowadzi do znacznego, i chyba niezamierzonego, rozszerzenia podmiotowego zakresu działania ustawy. Mianowicie, obowiązujący dotychczas przepis art.2 ust.3 ustawy zezwala osobom uprawnionym do prowadzenia ksiąg rachunkowych na wykonywanie niektórych czynności zastrzeżonych wyłącznie dla podmiotów uprawnionych w rozumieniu ustawy, a w tym prowadzenie innych (niż księgi rachunkowe) ksiąg i ewidencji podatkowych oraz sporządzanie zeznań i deklaracji, ale wyłącznie na podstawie danych wynikających z ksiąg, o których mowa wyżej. Tymczasem proponowane brzmienie art.3 ust.2 ustawy oznacza de facto rozszerzenie kręgu podmiotów uprawnionych, w rozumieniu przepisów ustawy, o osoby uprawnione do usługowego prowadzenia ksiąg rachunkowych - porady, opinie i wyjaśnienia, w rozumieniu przepisu art.2 ust.1 pkt.1.) ustawy, zawsze można nazwać pomocą, w rozumieniu przepisu art.2 ust.1 pkt.2) i 3) ustawy, jeśli prowadzone są księgi lub złożona została choćby jedna deklaracja albo zeznanie podatkowe. Zatem, faktyczny status doradcy podatkowego zyskają osoby nie uprawnione w rozumieniu przepisów ustawy, które nominalnie posiadają jedynie uprawnienie do usługowego prowadzenia ksiąg rachunkowych. Oznacza to stworzenie „legalnej” możliwości ominięcia rygorów ustawy i jednocześnie deprecjację uznawanego i szanowanego na całym świecie zawodu zaufania publicznego, jakim jest zawód doradcy podatkowego. Proponowane brzmienie omawianego przepisu prowadzi do sprzeczności systemowej wewnętrznej - osoby uprawnione do usługowego prowadzenia ksiąg rachunkowych nie zostały wymienione wśród podmiotów uprawnionych do wykonywania doradztwa podatkowego, a faktycznie uprawnienia takie zyskują, ale również do sprzeczności w obrębie systemu prawa. Mianowicie, przepisy aktu niższej rangi, jakim jest rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 18 lipca 2002 r. w sprawie uprawnień do usługowego prowadzenia ksiąg rachunkowych, stają się „konkurencyjne” wobec przepisów ustawy, powodując swoiste „wyłączenie” działania tej ostatniej. Uprawnione jest zatem twierdzenie, iż omawiany przepis burzy - wynikającą z Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej - hierarchię źródeł prawa.

Wydaje się, iż przedstawiona niżej modyfikacja projektowanego przepisu art.3 ust.2 ustawy pozwoliłaby na zachowanie dotychczasowego zakresu podmiotowego ustawy i jednoczesną eliminację wątpliwości interpretacyjnych towarzyszących obecnemu brzmieniu art.2 ust.3, a teza projektodawcy o formalnym charakterze pozostałych zmian ustawy stałaby się uprawniona :

Art.1 pkt.2) projektu - Art.3 ust.2. ustawy :
„Czynności polegające wyłącznie na prowadzeniu, w imieniu i na rzecz podatnika, ksiąg i ewidencji do celów podatkowych oraz sporządzaniu zeznań i deklaracji podatkowych na podstawie danych wynikających z tych ksiąg lub prowadzonych, w imieniu i na rzecz podatnika, ksiąg rachunkowych, mogą również wykonywać podmioty uprawnione, zgodnie z odrębnymi przepisami, do usługowego prowadzenia ksiąg rachunkowych”.

Konsekwencją przyjęcia przedstawionego wyżej brzmienia projektowanego przepisu art.3 ust.2 ustawy byłaby również konieczność modyfikacji nowego brzmienia przepisu art.45 ustawy. Przepis ten mógłby otrzymać brzmienie :

Art.1 pkt.12) projektu - Art.45. ustawy :
„Podmioty, o których mowa w art.3 ust.2, są zobowiązane do zawarcia, na podstawie odrębnych przepisów, umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone przy wykonywaniu czynności określonych w przepisie art.3 ust.2”.

Konieczna byłaby również modyfikacja art.2 projektu. Odpowiednie przepisy znowelizowanej ustawy z dnia 29 września 1994 r. o rachunkowości, zwanej dalej ustawą o rachunkowości, otrzymać mogłyby brzmienie :

Art.2 pkt.1) projektu - Art.80a ust.1 pkt.2) ustawy o rachunkowości :
„2) wykonywanie czynności, do wykonywania których są uprawnione zgodnie z odrębnymi przepisami"

albo
„2) wykonywanie czynności, do wykonywania których są uprawnione zgodnie z przepisem art.3 ust.2 ustawy z dnia 5 lipca 1996 r. o doradztwie podatkowym (tekst jednolity: Dz.U. z 2002 r. Nr 9 poz. 86, z późn. zm.)”

Art.2 pkt.2) projektu - Art.79 pkt.8) ustawy o rachunkowości :
„8) prowadzi działalność w zakresie wykonywania czynności, do wykonywania których jest uprawniony w związku z posiadaniem uprawnień do usługowego prowadzenia ksiąg rachunkowych, bez spełnienia obowiązku zawarcia umowy ubezpieczenia, o której mowa w art.80a ust.1"
albo
„8) prowadzi działalność w zakresie wykonywania czynności określonych przepisem art.3 ust.2 ustawy z dnia 5 lipca 1996 r. o doradztwie podatkowym (tekst jednolity: Dz.U. z 2002 r. Nr 9 poz. 86, z późn. zm.) , bez spełnienia obowiązku zawarcia umowy ubezpieczenia, o której mowa w art.80a ust.1”

Jerzy Andrzej Tomczak

komentarzy (0)  |  dodaj komentarz  |  ▲ do góry

Redaguje zespół : Renata Romanowska, Jerzy Andrzej Tomczak
Adres redakcji : 90-539 Łódź, ul. Żwirki 17, e-mail : taxpage@doradcypodatkowi.pl

Wydawca: Centrum Doradztwa Podatkowego "ROMANOWSKA & TOMCZAK" s.c.
               90-539 Łódź, ul. Żwirki 17, e-mail : rom-tom@doradcypodatkowi.pl

ISSN 1644-1605  © Copyright by "ROMANOWSKA & TOMCZAK". Wszelkie prawa zastrzeżone.

Artykuły zamieszczone w biuletynie "TAX PAGE" zawierają wyłącznie poglądy ich autorów i nie stanowią obowiązującej wykładni prawa.

 

Login:
Hasło:
Chcę otrzymywać bezpłatnie kolejne numery biuletynu na zasadach określonych w Regulaminie
Rezygnuje
Czy wszyscy podatnicy zdążą przygotować się do JPK?