e-mail: taxpage@doradcypodatkowi.pl « Doradcy podatkowi Archiwum Wtorek, 11-12-2018
Wydania archiwalne
Nr 1/2014 (41)
Łódź, dnia 16 lutego 2014 r.
Wyświetlono: 16710 razy
Spis Treści
.

 

Wszystkim Czytelnikom i Sympatykom naszego biuletynu życzymy Wesołych Świąt!

 

Składamy również serdeczne podziękowania wszystkim, którzy nadsyłają nam orzeczenia sądowe, linki do ciekawych publikacji oraz inne materiały. Pozwala to nam na uwzględnienie w naszych publikacjach tego, co dzieje się w całym kraju.

Redakcja

 

komentarzy (0)  |  dodaj komentarz  |  ▲ do góry
Artykuł wstępny

W bieżącym numerze biuletynu m.in. kontynuujemy cykl artykułów poświęcony skutkom wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 18 lipca 2013 r., o sygnaturze SK 18/09, dotyczącego podatku od dochodu z nieujawnionych źródeł przychodu.

Dotychczasowe artykuły poświecone tej tematyce dostępne są w numerach 1/2013 (38), 2/2013 (39) i 3/2013 (40).

Początek roku przebiega pod znakiem bezprecedensowej akcji fiskusa związanej z zawieszaniem wszystkich wznowionych postępowań. W związku z tym numer otwieramy artykułem poświęconym wnioskom o podjęcie zawieszonych postępowań.

W dalszym ciągu odpowiemy gratis na pytania naszych Czytelników zadawane drogą e-mail`ową na adres: jat@doradcypodatkowi.pl lub telefonicznie, w godz. 9.00 - 17.00, pod numerem: 501 785 194  (numer Orange - koszt połączenia jak za zwykłą rozmowę telefoniczną, według taryfy Twojego operatora). Nie pozostawimy bez odpowiedzi żadnego pytania ani telefonu.

Redakcja


komentarzy (0)  |  dodaj komentarz  |  ▲ do góry
Wyrok SK 18/09. Podjęcie zawieszonego postępowania.
Za sprawą bezprecedensowej akcji fiskusa podjętej z końcem grudnia ub.r., pretekstem do której było wystąpienie Marszałek Kopacz do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie rzekomych wątpliwości dotyczących interpretacji wyroku Trybunału z 18 lipca 2013 r., o sygnaturze SK 18/09, znakomita większość podatników na wniosek których zostały wznowione postępowania w sprawie podatku od dochodów z nieujawnionych źródeł za lata 1998 - 2006, otrzymała postanowienia o zawieszeniu wznowionych postępowań.

O akcji tej pisałem już w artykułach Wyrok SK 18/09. Falandyzacja postępowań wznowieniowych i Kto za to zapłaci?, opublikowanych m.in. na łamach Biuletynu podatkowego TAX PAGE.

Zawieszenie postępowań zgodne jest co prawda z oczekiwaniami fiskusa, będąc - zdaniem organów - swoistym alibi dla ich bezczynności i odkładania ad calendas graecas zwrotów podatku, ale chyba nie do końca przystaje do intencji podatników oczekujących na rychłe rozstrzygnięcie ich spraw i otrzymanie zwrotów, ani do fundamentalnych zasad postępowania podatkowego.

Kłopot w tym, że termin do wniesienia zażaleń na postanowienia o zawieszeniu to zaledwie 7 dni od daty doręczenia, i nie wszyscy adresaci tych postanowień zdążyli stosowne zażalenia złożyć, a postanowienia o zawieszeniu stały się prawomocne.

Wbrew pozorom, spóźnialscy nie są jednak bezbronni wobec fiskusa.


Szczególny charakter zawieszenia

Wbrew treści uzasadnień licznych postanowień w sprawie zawieszenia, to akurat zawieszenie - na podstawie art. 201 § 1 pkt 2 Ordynacji podatkowej (op) - nie usprawiedliwia bezczynności organów, bowiem zgodnie z art. 202 op organ nie podejmuje żadnych czynności, z wyjątkiem tych, które mają na celu podjęcie postępowania albo zabezpieczenie dowodu, jedynie wówczas gdy zawiesił postępowanie z przyczyn określonych w art. 201 § 1 pkt 1, 3 i 4.

W omawianym przypadku (zawieszenie z przyczyny wymienionej w art. 201 § 1 pkt 2 op) organ nie może więc zasłaniać się treścią przepisu art. 202 op, odmawiając np. rozpatrzenia wniosków strony oraz dokonania innych niezbędnych czynności procesowych. Nie ma zatem żadnych przeszkód by organ rozpatrzył wniosek strony o podjęcie zawieszonego postępowania.


Wniosek o podjęcie zawieszonego postępowania

Przyczyny, dla których organy nie miały - moim zdaniem - prawa do zawieszania postępowań omówione zostały w artykule Wyrok SK 18/09. Falandyzacja postępowań wznowieniowych. Te same przyczyny uprawniają również podatników do złożenia wniosków o podjęcie na powrót zawieszonego postępowania.

Podstawą prawną takiego wniosku jest art. 205 § 1, w związku z art. 203 op. Pierwszy z tych przepisów stanowi, że organ podatkowy podejmuje z urzędu lub na wniosek strony, w drodze postanowienia, zawieszone postępowanie, gdy ustąpiły przyczyny uzasadniające jego zawieszenie. Drugi z nich natomiast omawia czynności, których organ powinien dokonać po zawieszeniu postępowania.

Ponieważ ani organ, ani strona, nie ma legitymacji procesowej do wystąpienia do Trybunału, czynności te nie mogą być dokonane z powodów oczywistych. W związku z tym, wobec braku tej legitymacji, organ powinien sam podjąć zawieszone uprzednio postępowanie.

Z tych właśnie powodów, a także z uwagi na to, że wątpliwości Marszałka Sejmu nie stanowią zagadnienia prejudycjalnego w rozumieniu art. 201 § 1 pkt 2 op, przyczyny zawieszenia postępowania nie wystąpiły w ogóle. Skoro zatem postępowanie zostało zawieszone contra legem, nie istnieją przeszkody do uznania, że przyczyny uzasadniające zawieszenie ustąpiły w chwili złożenia wniosku o podjęcie zawieszonego postępowania.

W uzasadnieniu wniosku można wykorzystać argumentację zawartą w artykule przywołanym wyżej.


Co zrobić, gdy organ odmówi podjęcia zawieszonego postępowania


Na postanowienie w przedmiocie odmowy podjęcia zawieszonego postępowania stronie służy zażalenie na podstawie art. 205 § 2 op. Zażalenie wnosi się do dyrektora izby skarbowej, niezależnie od tego czy postanowienie o odmowie wydane zostało przez tego ostatniego, czy też przez naczelnika urzędu skarbowego (art. 220 - 221, w związku z art. 239, op).

Należy przy tym pamiętać o siedmiodniowym terminie do wniesienia zażalenia, liczonym od dnia doręczenia stronie postanowienia o odmowie podjęcia zawieszonego postępowania (art. 236 § 2 pkt 1 op).

Ewentualne postanowienie organu odwoławczego oddalające zażalenie może być zaś zaskarżone do WSA, na zasadach ogólnych.


Jerzy Andrzej Tomczak


komentarzy (0)  |  dodaj komentarz  |  ▲ do góry
Wyrok SK 18/09. Kolejny raport.

W poprzednim raporcie Wyrok SK 18/09. Raport za pół roku. próbowałem ocenić skutki wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 18 lipca 2013 r., sygn. SK 18/09, dotyczącego podatku od dochodu z nieujawnionych źródeł, po upływie pół roku od jego wydania.

Wyrok stał się zaczynem - wykraczającej chyba znacznie poza tematykę podatku od nieujawnionych źródeł - dyskusji na temat działania organów władzy publicznej w kontekście konstytucyjnych zasad Państwa Prawnego. Wzbudził olbrzymie i nieskrywane emocje, zwłaszcza wśród osób dotkniętych drakońskim podatkiem. Przyczynił się też bez wątpienia do wzrostu świadomości swobód i praw obywatelskich, oraz roli i znaczenia ustawy zasadniczej, u przeciętnego Kowalskiego.

Sprawa cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem. Dlatego przedstawiam kolejny raport na ten temat; oczywiście widziany z mojej żabiej perspektywy.

 

Po akcji fiskusa związanej z masowym zawieszaniem wznowionych postępowań mogłoby wydawać się, że w sprawie zapanowała niepokojąca cisza. Jest to jednak w mojej ocenie spokój pozorny.

Złożyłem zażalenia na wszystkie postanowienia o zawieszeniu postępowania. Mam też już pierwsze postanowienie organu odwoławczego oddalające zażalenie. Oczywiście postanowienie to zostanie zaskarżone do WSA. Co ciekawe postanowienie to, podobnie jak pierwotne postanowienie organu I instancji, pozbawione jest jakiejkolwiek rzeczowej argumentacji, poza informacją o piśmie skierowanym przez Marszałek Kopacz do Trybunału Konstytucyjnego.

Są także pierwsze sprawy osób, które spóźniły się z zażaleniem, a w których złożone zostały wnioski o podjęcie zawieszonych postępowań (o wnioskach tych piszę w artykule Wyrok SK 18/09. Podjęcie zawieszonego postępowania).

Niezwykle interesująca jest też, dotychczas nie do końca znana, geneza pomysłu na wystąpienie Marszałka Sejmu do Trybunału Konstytucyjnego (pismo z dnia 9 grudnia 2013 r., znak BAS-WPTK-2754/13 BAS-WOTK-895/09). Wydaje się, że inspiracją do tego było pismo Ministra Finansów z dnia 24 października 2013 r., nr PK4/065/6/JWA/13/RD-111013/LZW-114410, skierowane do Marszałka Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej, a przywołane w treści wniosku Marszałka.

Ponieważ pismo to nie zostało dotychczas nigdzie opublikowane, wystąpiłem w ubiegłym tygodniu (w imieniu własnym, jako obywatel) do Ministra Finansów o ujawnienie jego treści, w trybie przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej. Na razie nie otrzymałem odpowiedzi na mój wniosek, ale organ zobowiązany do udostępnienia informacji publicznej ma na to 14 dni od daty złożenia wniosku.

Niestety procedury tej nie można zastosować, wobec braku jakichkolwiek danych, w odniesieniu do instrukcji Ministra Finansów skierowanej do organów podatkowych, a dotyczącej zawieszania postępowań. Domniemanie istnienia takiej instrukcji jest uprawnione wobec uderzającego podobieństwa postanowień w przedmiocie zawieszenia wydawanych przez organy podatkowe w całym kraju.

Spora grupa spraw dotyczy wniosków wznowieniowych złożonych przez spadkobierców. W tej grupie zaobserwować można dwa odmienne kierunki orzekania. W odniesieniu do części wniosków postępowania zostały wznowione i obecnie zawieszone (złożono zażalenia na postanowienia o zawieszeniu), natomiast w odniesieniu do wniosków pozostałych (grupa znacznie liczniejsza) organy odmówiły wznowienia postępowania i, po odwołaniach, są już niekorzystne decyzje ostateczne. Oczywiście decyzje te zaskarżone będą do WSA.

Jest jeszcze sprawa wniosku wznowieniowego dotyczącego roku 1995. Organ oczywiście odmówił wznowienia postępowania i, po odwołaniu, obecnie oczekujemy na decyzję ostateczną. Wielce prawdopodobna decyzja niekorzystna zaskarżona zostanie do WSA. W skardze z pewnością zawarty zostanie alternatywny wniosek o skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego pytania prawnego w przedmiocie zgodności z ustawą zasadniczą art. 20 ust. 3 updof w brzmieniu obowiązującym w latach 1992 - 1997.

Pomysłem idącym jeszcze dalej jest próba zbadania zgodności z ustawą zasadniczą art. 241 § 2 pkt 2 Ordynacji podatkowej. Uważam, że przepis przewidujący zaledwie miesięczny termin do złożenia wniosku wznowieniowego w sytuacji, gdy wznowienie dotyczy najczęściej tzw. statystycznego Kowalskiego niebędącego uczestnikiem profesjonalnego obrotu gospodarczego, nie czytającego Dziennika Ustaw, i nie wyposażonego w  wiedzę prawniczą, a tym bardziej wiedzę związaną z orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego oraz specyficzną, wręcz niszową, wiedzę związaną z problematyką wznowienia postępowania, z którą kłopot mają nawet profesjonaliści, pozostaje w sprzeczności z ustawą zasadniczą.

W sprawie tej złożony został spóźniony wniosek wznowieniowy i, po odwołaniu od decyzji odmawiającej wznowienia postępowania, oczekujemy na decyzję ostateczną. Decyzja ta zaskarżona zostanie do WSA z alternatywnym wnioskiem o skierowanie stosownego pytania prawnego do Trybunału Konstytucyjnego.

Jest jeszcze, też idący bardzo daleko i ze znikomymi szansami na sukces, złożony przed dwoma miesiącami wniosek o umorzenie postępowania egzekucyjnego dotyczącego podatku od nieujawnionych za lata 1998 - 2006 (podatnik nie złożył wniosku wznowieniowego). Wniosek nie doczekał się jeszcze odpowiedzi - na razie organ egzekucyjny przedłuża załatwienie sprawy, motywując swoje postanowienia zawiłością materii podlegającej analizie oraz koniecznością szeregu ustaleń prawnych, bez których nie jest możliwe wydanie rozstrzygnięcia.

Jerzy Andrzej Tomczak

komentarzy (0)  |  dodaj komentarz  |  ▲ do góry
Monteskiusz przewraca się w grobie…

Zawieszenia postępowań wznowionych w związku z wyrokiem TK. Kto przerwie ten chocholi taniec?

 

Masowa akcja zawieszania postępowań wznowionych na podstawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 18 lipca 2013 r., sygn. SK 18/09, w sprawie podatku od dochodu z nieujawnionych źródeł, wzbudziła wiele kontrowersji i nieskrywane emocje. Piałem o tym w artykule Wyrok SK 18/09. Falandyzacja postępowań wznowieniowych.

Jedynym argumentem uzasadniającym zawieszanie postępowań, powoływanym w uzasadnieniach postanowień wydawanych przez organy podatkowe w całym kraju, jest pismo z dnia 9 grudnia 2013 r., znak BAS-WPTK-2754/13 BAS-WOTK-895/09, wystosowane do Trybunału Konstytucyjnego przez Marszałek Sejmu Panią Ewę Kopacz (opublikowano je na portalu internetowym Trybunału).

W związku z tym aktualne stało się pytanie o źródło tej inicjatywy Sejmu. Jedyną dotyczącą jej wskazówkę można było znaleźć w piśmie Marszałek Kopacz. Było to przywołane w jego treści pismo Ministra Finansów z 24 października 2013 r., nr PK4/065/6/JWA/13/RD-111013/LZW-114410.  Pismo to nie zostało nigdzie opublikowane, jednak Minister Finansów udostępnił jego treść drogą elektroniczną przy piśmie z dnia 17 lutego 2014 r., znak PK4/016/2/JWA/14/RD-15937, na wniosek złożony w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej.

 

W piśmie skierowanym do Marszałek Kopacz Minister Finansów wyraża swoje wątpliwości, co do sposobu rozumienia sensu wyroku Trybunału, zaś wątpliwości te grupują się wokół następujących zagadnień.

Po pierwsze, Minister uważa że Naczelny Sąd Administracyjny ma problem z odczytaniem intencji Trybunału Konstytucyjnego, co do skutków orzeczenia tego ostatniego, a co stanowi przeszkodę do jednolitego stosowania wyroku Trybunału przez podległe mu organy. O problemie tym świadczyć ma rzekomo rozbieżne orzecznictwo sądów administracyjnych, zaś pretekstem do tej konstatacji są cztery odosobnione, niekorzystne dla podatników, wyroki NSA z 17 października 2013 r. Minister zapomina przy tym o zapadłych już kilkuset orzeczeniach dla podatników korzystnych, wydanych w duchu wyroku Trybunału. Świadczy to jedynie o tym, że wątpliwości ma być może(?) Minister, bo z pewnością nie mają ich sądy.

Po wtóre, w treści tego pisma Minister kontestuje w ogóle możliwość wznowienia postępowania na podstawie art. 240 § 1 pkt 8 Ordynacji podatkowej, a co ważniejsze - art. 190 ust. 4 Konstytucji RP. Zapomina przy tym o jednej z fundamentalnych reguł wykładni, zakazujących takiego interpretowania przepisów prawa, z którego wynikałoby że jakikolwiek z przepisów jest zbędny. Sugeruje, że intencją Trybunału miałaby być eliminacja z systemu prawnego art. 190 ust. 4 ustawy zasadniczej (?!), żeby nie wspomnieć o odnośnych przepisach Ordynacji.

Po trzecie, uzasadniając swoje stanowisko Minister posługuje się nielicznymi, wyrwanymi z kontekstu (uzasadnienie wyroku TK liczy sobie 85 stron) cytatami dotyczącymi podatników nieuczciwych, wywodząc z nich wniosek że intencją Trybunału było działanie wyroku ze skutkiem ex nunc (jedynie wykluczenie kontynuowania dotychczasowych lub wszczynania nowych postępowań). Przyjęcie takiego wniosku stawiałoby jednak pod znakiem zapytania racjonalność działania Trybunału, bowiem stawiałoby w pozycji uprzywilejowanej podatników nieuczciwych, wobec których postępowania aktualnie trwają lub nie zostały jeszcze wszczęte (naruszenie art. 32 Konstytucji). Należy zważyć również, iż przyjęcie skutku ex nunc oznaczałoby uznanie, że przepis art. 190 ust. 4 ustawy zasadniczej (art. 240 § 1 pkt 8 Ordynacji podatkowej) jest martwy (niepotrzebny), co przeczyłoby aksjomatowi racjonalnego ustawodawcy i jest konstatacją niedopuszczalną.

Po czwarte, co wydaje się być główną - a wręcz jedyną - przyczyną powstania przedmiotowego pisma, Minister Finansów zwraca uwagę na nieodwracalne skutki procesowe i poważne skutki finansowe w postaci zwracanych nadpłat wraz z oprocentowaniem, co jest równoznaczne ze złożeniem zasad Państwa Prawnego na ołtarzu doraźnego interesu budżetu. O takiej intencji autora tego pisma (dbałość wyłącznie o doraźny interes budżetu) świadczy również niekonsekwencja polegająca na wyrażeniu obawy, że przesunięcie w czasie przyszłych skutków finansowych (wypłat) spowoduje wzrost oprocentowania nadpłat, przy jednoczesnym masowym zawieszaniu postępowań (w sferze realnej, a nie w sferze pytań i wątpliwości) skutkującym wzrostem oprocentowania rzeczonych nadpłat (po nas choćby potop?!).

 

Wymowa tego pisma jest nad wyraz oczywista i budzi - mówiąc eufemistycznie - olbrzymie wątpliwości. Wątpliwości te przeradzają się w przerażającą pewność, co do rzeczywistych intencji autora i mechanizmów działania władzy, jeśli pismo to porównamy z treścią wystąpienia Marszałek Kopacz do Trybunału Konstytucyjnego.

Uważny czytelnik obydwu tych dokumentów zauważy z łatwością, że pismo Marszałek Kopacz składa się z dwóch części - pierwszej (I), w której Marszałek stara się uzasadnić (nie wiadomo, czy skutecznie) swą legitymację procesową do wystąpienia w tej sprawie do Trybunału, oraz drugiej (II), która jest niemal identyczna z pismem Ministra Finansów - zawiera dokładne powtórzenie tez i argumentów tego ostatniego.

Całość skłania do zatrważającej refleksji nad mechanizmami działania i kondycją Państwa, które w myśl art. 2 ustawy zasadniczej powinno być demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.

 

Otóż Minister Finansów, który sam nie ma legitymacji procesowej do wystąpienia do Trybunału Konstytucyjnego, dla realizacji doraźnych celów politycznych (rozumiana opacznie doraźna obrona budżetu) posługuje się Marszałkiem Sejmu, który legitymację taką być może (choć nie na pewno) posiada, jak swoistym pasem transmisyjnym pozwalającym na zgłoszenie wniosku do Trybunału i, tym samym, znalezienie pretekstu do zawieszenia postępowań i odroczenie na po wyborach zwrotu nadpłat należnych podatnikom.

Gdyby zaś uznać ten wywód za nieuprawniony, to należałoby postawić pytanie, czy wątpliwości przedstawiciela władzy ustawodawczej, jakim jest Marszałek Sejmu, mają jakikolwiek związek z postępowaniami podatkowymi prowadzonymi przez przedstawicieli władzy wykonawczej? Odpowiedź na tak postawione pytanie brzmi - nie. Wątpliwości takie mogą dotyczyć trwających lub przyszłych prac legislacyjnych, a nie działania tej ostatniej. W przeciwnym wypadku mielibyśmy do czynienia z naruszeniem konstytucyjnego trójpodziału władzy, zaś tytułowy autor dzieła O duchu praw przewracałby się w grobie

 

Całość wystawia też nie najlepsze świadectwo przedstawicielowi władzy ustawodawczej. Wszak Sejm (również Minister Finansów i Prokurator Generalny) przedstawił Trybunałowi w toku postępowania w sprawie SK 18/09 szczegółowe, wręcz wyczerpujące (45 stron) stanowisko w tej sprawie. Oznacza to, że Trybunał procedując nad skargą konstytucyjną miał pełną świadomość argumentacji wszystkich stron występujących w tym postępowaniu.

Oczekiwanie zatem, że Trybunał wystawi na szwank niekwestionowany autorytet jednej z najważniejszych, jeśli najważniejszej, instytucji Państwa, a wręcz ośmieszy się, zajmując stanowisko sprzeczne z własnym wyrokiem, tylko po to by pójść na rękę Ministrowi Finansów, jest mówiąc oględnie naiwne i przeczy powadze urzędu Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej.

 

Całość wygląda jeszcze gorzej, wręcz surrealistycznie, z punktu widzenia urzędników organów podatkowych, którzy muszą wydawać - często wbrew własnym poglądom oraz zdrowemu rozsądkowi - bezsensowne postanowienia o zawieszeniu postępowania, co jest powodem ich frustracji z powodu oczywistej bezsensowności tych działań.

Otóż, zgodnie z art. 203 Ordynacji podatkowej organ podatkowy, który zawiesił postępowanie w związku z koniecznością rozstrzygnięcia zagadnienia prejudycjalnego, wzywa równocześnie stronę do wystąpienia w oznaczonym terminie do właściwego organu lub sądu o rozstrzygnięcie zagadnienia wstępnego, chyba że strona wykaże, że już zwróciła się w tej sprawie do właściwego organu lub sądu; jeśli zaś strona tego nie uczyni, organ podatkowy z urzędu zwróci się do właściwego organu lub sądu o rozstrzygnięcie zagadnienia wstępnego.

Przepisy art. 203 Ordynacji podatkowej nie są przepisami fakultatywnymi (nie przyznają organowi uprawnienia, z którego organ może skorzystać wedle własnego uznania), lecz brzmią w sposób kategoryczny; organ zawieszając postępowanie w tym trybie zobowiązany jest do podjęcia czynności opisanych w tym przepisie (por. m.in. wyrok WSA z dnia 22 listopada 2011 r., sygn. I SA/Bd 527/2011: Ordynacja podatkowa inaczej niż czyni to kodeks postępowania administracyjnego, obowiązek usunięcia przeszkody związanej z zagadnieniem wstępnym nakłada na stronę postępowania).

Prowadzi to do wniosków wręcz kuriozalnych - organ wykonując swoje ustawowe obowiązki deleguje te obowiązki (obowiązek zwrócenia się z urzędu do właściwego organu lub sądu o rozstrzygnięcie zagadnienia wstępnego) za pośrednictwem Ministra Finansów do Marszałka Sejmu (!?).

Wszystko wskazuje na to, że kazus ten już w niedalekiej przyszłości prezentowany będzie studentom I roku prawa, jako ilustracja rozumowania prawniczego reductio ad absurdum.

 

Zawieszenia większości postępowań w całym kraju nadal trwają, zaś podatnicy zaskarżają je do organów odwoławczych i sądów. W miarę upływu czasu rosną koszty tej akcji, o których piszę w artykule Kto za to zapłaci?, a które sfinansowane zostaną w efekcie z publicznych pieniędzy.

Czy znajdzie się w resorcie finansów ktoś na tyle odważny, by przerwać ten chocholi taniec? Czy na pewno muszą to uczynić dopiero sądy?

Jerzy Andrzej Tomczak

Załączone pliki:    Sejm.pdf,     MF.pdf,     inf-publ.PDF
komentarzy (3)  |  dodaj komentarz  |  ▲ do góry
Zawieszenia postępowań, a teoria chaosu…

Postanowienie TK z 2 kwietnia 2014 r., sygn. SK 18/09.  Kto, i czyimi rękoma, wyciąga kasztany z ognia?

O akcji fiskusa związanej z masowym zawieszaniem postępowań wznowieniowych pisałem już kilkakrotnie, ostatnio w artykule Monteskiusz przewraca się w grobie

Analiza dziesiątków postanowień w sprawie zawieszenia postępowań wznowieniowych - pochodzących od DIS z całego kraju - oraz postanowień oddalających zażalenia na te pierwsze, prowadzi do wniosku że wszyscy autorzy tych dokumentów posłużyli się tym samym brykiem, bowiem ich treści są niemal identyczne; ciekawe, kto jest autorem tego bryka? :).

Również z lektury treści wystąpienia Marszałek Kopacz oraz poprzedzającego pisma Ministra Finansów widać gołym okiem, że ta szyta grubymi nićmi inicjatywa miała doraźny, polityczny charakter. Związek wątpliwości Marszałek Sejmu z zawieszaniem postępowań wznowieniowych jako żywo przypomina bowiem poetycką wizję teorii chaosu (ruch skrzydeł motyla może wywołać trzęsienie ziemi na innym kontynencie(?) - związek ten nie wynika z obowiązujących przepisów prawa; wyklucza go również doktryna i judykatura.

Dał temu wyraz w sposób absolutnie jednoznaczny Trybunał Konstytucyjny w swoim postanowieniu z 2 kwietnia 2014 r., sygn. akt SK 18/09.


Co stwierdził Trybunał

Zgodnie z oczekiwaniami większości komentatorów, Trybunał postanowił odmówić wyjaśnienia rzekomych wątpliwości Marszałek Kopacz, motywując swą decyzję tym, że przedstawione wątpliwości są w rzeczywistości pozorne, gdyż nie znajdują podstaw ani w treści art. 190 Konstytucji, ani w uzasadnieniu omawianego wyroku.

Trybunał nie pozostawił suchej nitki na wystąpieniu Marszałek Sejmu, choć uczynił to w stosowny do powagi tej instytucji, taktowny i wyważony sposób.

Trafnie wskazał, iż czym innym jest moment w którym występują skutki prawne wywoływane przez stwierdzenie niekonstytucyjności - data publikacji wyroku (art. 190 ust. 3 Konstytucji), a czym innym czasowy zakres regulacji prawnej uznany za niezgodny z Konstytucją.

Wyrok SK 18/09 nie wyłączył zatem działania art. 190 ust. 4 ustawy zasadniczej, zaś jego sentencja oraz skutki wywołane przez to orzeczenie są całkowicie jasne - rozstrzygnięcia zapadłe na podstawie wadliwych regulacji prawnych (w pewnym zakresie czasowym, jeżeli zostało to zastrzeżone przez Trybunał) podlegają wzruszeniu w ramach odpowiednich procedur.

Trybunał podkreślił, co należy uznać za niezwykle ważną wskazówkę interpretacyjną, iż celem zawartego w uzasadnieniu wyroku stwierdzenia, że możliwość prowadzenia postępowań w sprawie podatku od dochodów nieujawnionych na podstawie art. 20 ust. 3 u.p.d.o.f. w brzmieniu obowiązującym od 1 stycznia 1998 r. do 31 grudnia 2006 r. ustanie z chwilą ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw (które stanowiło jedynie konkretyzację art. 190 ust. 3 Konstytucji na potrzeby rozpatrywanej sprawy), było wykluczenie takiej interpretacji, że po ogłoszeniu wyroku z 18 lipca 2013 r. w Dzienniku Ustaw wystarczającą podstawą ustalenia podatku od dochodów nieujawnionych mogą być art. 30 ust. 1 pkt 7 u.p.d.o.f. oraz - przynajmniej w okresie odroczenia utraty mocy obowiązującej - art. 68 § 4 o.p.

W odpowiedzi na główny argument wystąpienia Marszałek Kopacz (rozbieżności w orzecznictwie) przypomniał, iż na kilkaset rozstrzygnięć związanych z omawianym wyrokiem, jedynie w kilku z nich wyrażono pogląd o jego wyłącznie prospektywnym działaniu.

Niezwykle ciekawy jest natomiast ostatni akapit uzasadnienia omawianego postanowienia TK. Moim zdaniem nie wynika z niego bynajmniej, że Trybunał nakazał/zezwolił na zwroty podatku w ratach (żadne uzasadnienie, a uzasadnienie tego postanowienia w szczególności, nie ma powagi rzeczy osądzonej).

Wręcz przeciwnie, uważam że Trybunał powiedział politykom: Nie posługujcie się Trybunałem do realizacji swoich, sprzecznych z Konstytucją celów. Trybunał nie da wam alibi. Jeśli chcecie, to uchwalcie specustawę, ale zróbcie to we własnym imieniu i na własną odpowiedzialność, nie zasłaniając się przy tym autorytetem Trybunału.

Stanowisko Trybunału wyrażone w omawianym postanowieniu obnaża sprzeczne z ustawą zasadniczą działania tandemu: Minister Finansów - Marszałek Sejmu, który na dodatek starał się wyciągać z ognia tytułowe kasztany rękoma TK. Oznacza również, że Trybunał jest faktycznie niezależny od polityków, co napawa optymizmem.


Skutki postanowienia TK

Postanowienie Trybunału obnażyło pośrednio bezprawność działania organów podatkowych w kwestii zawieszeń. Może to jednak prowadzić do swoistego pata przy ich rozwiązywaniu.

Wydawałoby się, że opublikowanie przedmiotowego postanowienia oznacza, że ustały przyczyny uzasadniające zawieszenia postępowań wznowieniowych, zaś organy powinny podjąć bezzwłocznie zawieszone postępowania z urzędu, wydając stosowne postanowienia.

Sprawa nie jest jednak wcale tak oczywista. Mianowicie, w sytuacji gdy organy zawieszały postępowania na podstawie art. 201 § 1 pkt 2 Ordynacji podatkowej (oczekiwanie na rozstrzygnięcie zagadnienia wstępnego), podstawę podjęcia na powrót zawieszonego postępowania stanowi art. 205a § 1 pkt 4 Ordynacji - organ podejmuje postępowanie z urzędu w dniu powzięcia wiadomości o uprawomocnieniu się orzeczenia innego organu lub sądu, kończącego postępowanie w sprawie rozstrzygnięcia zagadnienia wstępnego.

Ponieważ przedmiotowe postanowienie TK nie ma przymiotu prawomocnego orzeczenia innego organu lub sądu kończącego postępowanie w sprawie rozstrzygnięcia zagadnienia wstępnego, organ zobowiązany na podstawie art. 120 Ordynacji do działania na podstawie i w granicach prawa, nie może prawdopodobnie zastosować tego przepisu w celu podjęcia zawieszonego postępowania.

Wątpliwości budzić może również możliwość podjęcia zawieszonego postępowania na podstawie art. 205 § 1 Ordynacji, w sytuacji gdy ustąpiły przyczyny zawieszenia. Przyczyny zawieszenia nie mogły bowiem ustąpić, skoro uprzednio nie wystąpiły w ogóle (wątpliwości Marszałek Kopacz nie stanowiły zagadnienia prejudycjalnego).

Oznacza to swoisty klincz proceduralny. Wobec determinacji fiskusa w kwestii opóźniania terminów zwrotów, nie jest wykluczone że ten ostatni zechce wykorzystać te wątpliwości do opóźnienia rozwiązania zawieszeń, pomimo tego że przyczyną zawieszeń było jego własne bezprawne działanie.

Być może obawy te są przesadzone, ale z ostrożności procesowej należałoby wstrzymać się z wycofywaniem skarg dotyczących zawieszeń, już złożonych w WSA, oraz zaskarżać do WSA wszędzie tam, gdzie tego jeszcze nie uczyniono.


Możliwe scenariusze

Nie chciałbym być złym prorokiem, ale bezprecedensowa akcja fiskusa związana z masowym, bezprawnym zawieszaniem postępowań, nakierowanym na opacznie rozumianą doraźną obronę budżetu, sprawia że uzasadnione są obawy co do dalszego toku tych postępowań.

Po pierwsze, organy mogą opóźniać podejmowanie zawieszonych postępowań, co opisane zostało wyżej.

Po wtóre, po podjęciu zawieszonych postępowań, mogą również zwlekać z ich rozstrzyganiem co do istoty. Dostępny podatnikom oręż w postaci ponagleń na niezałatwienie sprawy we właściwym terminie oraz skarg na bezczynność może - paradoksalnie - sprzyjać fiskusowi, bowiem procedowanie w tej sprawie może trwać bardzo długo i dodatkowo opóźnić rozstrzygnięcia.

I wreszcie, po trzecie, fiskus może podjąć próbę przeprowadzenia przez parlament specustawy zezwalającej na rozłożenie zwrotów podatku na raty, wykorzystując czas uzyskany przy zastosowaniu opisanych wyżej metod odroczenia zwrotów.

Antidotum na zakreślone wyżej czarne scenariusze może być zaskarżanie postanowień w przedmiocie zawieszeń do sądów. Aby zyskać na czasie (zdążyć przed uchwaleniem specustawy), należałoby w skargach kierowanych do WSA wnioskować o rozpoznanie sprawy w trybie uproszczonym (jeden sędzia, bez wyznaczania rozprawy), na podstawie art. 119 pkt 2 ppsa, choć w tym przypadku przeprowadzenia rozprawy może zażądać organ.

A może organy wezmą sobie do serca naukę płynącą z orzeczeń Trybunału i zaczną wykonywać wyrok SK 18/09 sprawnie i szybko?

Jerzy Andrzej Tomczak

komentarzy (0)  |  dodaj komentarz  |  ▲ do góry
Prawie robi różnicę...


Nie wycofuj skarg na postanowienia w sprawie zawieszeń!

W artykule Zawieszenia postępowań, a teoria chaosu opublikowanym po ogłoszeniu postanowienia Trybunału Konstytucyjnego z 2 kwietnia 2014 r., sygn. SK 18/09, odmawiającego odpowiedzi na rzekome wątpliwości Marszałek Kopacz, co do treści wyroku TK z 18 lipca 2013 r., podjąłem próbę omówienia skutków proceduralnych postanowienia TK oraz przedstawiłem możliwe pesymistyczne scenariusze dalszego przebiegu wznowionych postępowań.

Tymczasem, wbrew pierwszemu z tych scenariuszy, od kilku dni do podatników zaczynają spływać postanowienia dyrektorów izb skarbowych w przedmiocie podjęcia zawieszonych uprzednio postępowań. Co ciekawe, dyrektorzy różnych izb skarbowych jako podstawę tego rozstrzygnięcia powołują na przemian art. 205 § 1 albo art. 205a § 1 pkt 4 Ordynacji podatkowej. O klinczu proceduralnym związanym z zastosowania tych przepisów pisałem w przywołanym artykule. Niezależnie jednak od oceny poprawności poszczególnych rozstrzygnięć, podjęcie zawieszonych postępowań leży w interesie podatników i nikt z pewnością nie będzie rozstrzygnięć tych kwestionował z powodów proceduralnych.

 

Trudno przewidzieć, jakie są zamiary fiskusa w odniesieniu do dalszego przebiegu postępowań wznowieniowych i być może moje obawy i pesymistyczne scenariusze są zupełnie nieuzasadnione, warto jednak zwrócić uwagę na zawarte w uzasadnieniach przedmiotowych postanowień przypomnienie, że zgodnie z art. 206 Ordynacji podatkowej zawieszenie postępowania wstrzymuje bieg terminów przewidzianych w jej Dziale IV, w szczególności w art. 139 i 140, oraz że okres ten wynosi sto kilkanaście dni.

Konstatacja ta może stanowić próbę usprawiedliwienia niezgodnego z prawem nadmiernego przedłużania postępowań przez organy podatkowe, ale może być też elementem taktyki (strategii) organów mającej na celu ograniczenie oprocentowania nadpłat.

 

Niektórym z omawianych postanowień towarzyszą postanowienia wyznaczające nowy, dwumiesięczny termin załatwienia sprawy. W uzasadnieniach tych postanowień niektórzy DIS popełniają nadużycie pisząc, że zgodnie z art. 139 § 4 Ordynacji podatkowej, w następstwie podjęcia zawieszonego postępowania zaczął ponownie swój bieg termin załatwienia sprawy (!?). Tymczasem przepis ten stanowi jedynie, że okresu zawieszenia postępowania nie wlicza się do terminów załatwienia sprawy z § 1 - 3. Terminy te rozpoczęły zaś swój bieg z chwilą wznowienia postępowania (na ogół wrzesień lub październik 2013 r.

Należy również zauważyć, że art. 139 § 4 odwołuje się do terminów z § 1 - 3 tegoż przepisu, a nie terminów wydłużonych na podstawie art. 140 Ordynacji. Oznacza to, że nawet odliczając okres zawieszenia postępowania, minęły już dawno wszystkie terminy z art. 139.

 

Dodatkowo, na podkreślenie zasługuje okoliczność, że w przedmiotowych postępowaniach wznowieniowych nie prowadzi się pełnego postępowania dowodowego. Istotnymi dowodami w sprawie są: decyzja ostateczna będąca przedmiotem wniosku wznowieniowego, wniosek wznowieniowy złożony przez stronę, postanowienie o wznowieniu postępowania oraz wyrok TK SK 18/09. Te dowody i okoliczności zaś znane są organowi z urzędu, co obliguje organ do załatwienia sprawy bezzwłocznie na podstawie art. 139 § 2 Ordynacji (czytaj: w czasie niezbędnym do sporządzenia, podpisania i wysłania decyzji), a próba zastosowania jedno- lub dwu-miesięcznego terminu z § 1 tegoż przepisu stanowi działanie contra legem.

Gdyby organy zastosowały prawidłowo przepis art. 139 § 2 Ordynacji, to większość decyzji rozstrzygających postępowania wznowieniowe co do istoty musiałaby zapaść przed wystosowaniem pisma Marszałek Kopacz do Trybunału Konstytucyjnego. Oznacza to, że wszystkie postępowania wznowieniowe prowadzone były przez organy podatkowe niezgodnie z prawem.

 

Dlatego stanowczo odradzam, pomimo podjęcia zawieszonych postępowań, wycofywanie z WSA złożonych skarg na postanowienia w sprawie zawieszeń. Wpis sądowy od tych skarg jest stosunkowo niewielki, zaś interes prawny skarżących nie polega na zmuszeniu organu do podjęcia zawieszonego postępowania, które organ i tak, wcześniej lub później musiałby podjąć, lecz w głównej mierze na stwierdzeniu że zawieszenia podjęte zostały contra legem. Skutkiem wygranej sprawy będzie zatem to, że organ przez cały ten czas pozostawał w nieuzasadnionej przepisami prawa zwłoce.

 

Ten ponad studniowy okres zwłoki wydaje się prawie niezauważalny w porównaniu z wieloletnim okresem, za jaki będziemy np. żądać oprocentowania nadpłat, jednak z powodów opisanych wyżej, to prawie robi wielką różnicę.

Jerzy Andrzej Tomczak

komentarzy (1)  |  dodaj komentarz  |  ▲ do góry
Raport za pięć dwunasta


Koniec Odysei związanej z wyrokiem SK 18/09?

Po trwającej kilka miesięcy, bardzo kosztownej i nikomu niepotrzebnej akcji fiskusa z masowym zawieszaniem postępowań, organy podatkowe w całym kraju podjęły zawieszone uprzednio postępowania i w znakomitej większości przypadków wydały już korzystne dla podatników decyzje rozstrzygające postępowania wznowieniowe, co do istoty - uchyliły decyzje organów obydwu instancji i umorzyły postępowania w sprawie nieujawnionych za lata 1998 - 2006.

Ponieważ moi klienci nie otrzymali jeszcze zwrotów (zgodnie z art. 77 § 1 pkt 1 Ordynacji podatkowej, organ ma na to 30 dni od daty wydania decyzji), trudno przewidzieć jakie jest stanowisko fiskusa w sprawie oprocentowania nadpłat. Z nieoficjalnych informacji uzyskanych w jednym z warszawskich urzędów skarbowych wynika, że zwroty dokonywane mają być wraz z oprocentowaniem nadpłat. Podobną informację umieścił na portalu Skarbowcy.pl jeden z pracowników skarbówki.

Póki jednak zwroty nie wpłyną do większej liczby podatników, byłbym ostrożny co do oceny intencji fiskusa. Od sposobu zachowania organów podatkowych w tej materii należałoby uzależnić dalsze losy skarg na postanowienia w sprawie zawieszeń, zawisłych przed sądami administracyjnymi. Skargi te można wycofać - moim zdaniem - jedynie wówczas, gdy uzyskane przez podatników zwroty obejmowały będą pełne oprocentowania nadpłat. W przeciwnym wypadku skargi te należy poddać rozstrzygnięciu sądów, bowiem takie korzystne rozstrzygnięcie może pomóc w walce o rzeczone oprocentowania.

Uzyskanie zwrotu podatku wraz z oprocentowaniem, to jednak jeszcze nie koniec tytułowej Odysei związanej z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 18 lipca 2013 r.

Pozostaje jeszcze umorzenie egzekucji i uchylenie dokonanych czynności egzekucyjnych związanych z uchylonymi decyzjami w sprawie nieujawnionych (chyba, że organ uczyni to sam z siebie) oraz ewentualne wznowienie postępowania karnego skarbowego. Pisałem o tym m.in. w artykułach Pięć żywiołów. Co po wyroku SK 18/09, Skutki wyroku TK SK 18/09. Co z postępowaniem egzekucyjnym oraz Skutki wyroku TK SK 18/09. Co z karami wymierzonymi na podstawie kks.

Należy mieć również na uwadze, że omawiany wyrok Trybunału jest na tyle przełomowy, że jego skutki wybiegają znacznie poza brzmienie jego sentencji i okres, którego sentencja ta dotyczy (1998 - 2006). Są jeszcze lata 1992 - 1997, okres od roku 2007 do chwili obecnej (w tym postępowania w toku), prace legislacyjne nad nowym kształtem instytucji podatku od nieujawnionych, a przede wszystkim wymowa wyroku w kwestii sposobu prowadzenia postępowań i stosunku organów podatkowych do podatników.

W związku z tym z pewnością nie zabraknie tematów do kolejnych publikacji.

Jerzy Andrzej Tomczak

komentarzy (0)  |  dodaj komentarz  |  ▲ do góry
Co zrobić, gdy urząd zwrócił podatek bez oprocentowania nadpłaty

Po rozstrzygnięciu postępowań wznowieniowych co do istoty, naczelnicy urzędów skarbowych rozpoczęli wypłacanie kwot uiszczonych lub wyegzekwowanych w wykonaniu decyzji uchylonych w wyniku wznowienia postępowania.
Na ogół kwoty uiszczone uprzednio na poczet podatku od NŹP zwracane są wraz z oprocentowaniem nadpłaty.

Niektórzy z naczelników urzędów skarbowych odmawiają jednak wypłaty oprocentowania, motywując to tym, że organ nie przyczynił się do powstania nadpłaty.
Najczęściej odmowa taka ma charakter informacji ustnej (telefonicznej) lub pisma informującego, że oprocentowanie nadpłaty podatnikowi nie przysługuje.
Informacja taka nie ma charakteru rozstrzygnięcia (decyzji ani postanowienia), w związku z tym nie przysługują w stosunku do niej żadne środki zaskarżenia.

Żeby można było dochodzić roszczeń z tego tytułu, konieczne jest wszczęcie stosownego postępowania zakończonego decyzją. Dopiero uzyskanie takiego rozstrzygnięcia pozwoli na złożenie odwołania do dyrektora izby skarbowej, które powinno - moim zdaniem - doprowadzić do zakończenia sporu w sposób satysfakcjonujący podatnika, lub - w przypadku niekorzystnej decyzji organu odwoławczego - złożenie skargi do WSA i, ewentualnie, NSA.

Pismem inicjującym wszczęcie postępowania w sprawie oprocentowania nadpłaty może być żądanie, którego wzór zamieszczam poniżej.

Jerzy Andrzej Tomczak
 
 


(WZÓR)

Naczelnik Urzędu Skarbowego
w ....................................
 

ŻĄDANIE WYPŁACENIA OPROCENTOWANIA NADPŁATY

Na podstawie art. 78 § 1, § 3 pkt 1 i § 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (tekst jednolity: Dz. U. 2012 r. poz. 749, z późn. zm.), dalej: op, wnoszę o wypłacenie oprocentowania nadpłaty powstałej w związku z decyzją Dyrektora Izby Skarbowej (Naczelnika US, Dyrektora UKS) w .......... z dnia ................, nr ......................, wydaną w wyniku wznowienia postępowania, od kwot uiszczonych na poczet podatku od nieujawnionych źródeł przychodu, liczonego od dnia uiszczenia tych kwot, do dnia zwrotu nadpłaty.
 

UZASADNIENIE

Zgodnie z art. 72 § 1 pkt 1 op, za nadpłatę uważa się kwotę nadpłaconego lub nienależnie zapłaconego podatku. Byt nadpłaty jest niezależny od przyczyn, dla których podatek został nadpłacony lub zapłacony nienależnie. Może to być zatem zarówno podatek zapłacony w kwocie wyższej niż należna, jak i kwoty zapłacone w wykonaniu decyzji, która została następnie zmieniona, uchylona lub wobec której stwierdzono nieważność.
Nadpłata może dotyczyć zarówno zobowiązania powstającego z mocy prawa (art. 21 § 1 pkt 1 op), jak i zobowiązania ustalanego decyzją organu podatkowego (art. 21 § 1 pkt 2 op), jak ma to miejsce w niniejszej sprawie (podatek od dochodów z nieujawnionych źródeł).

Przepisy op odnoszą się wprost do nadpłaty powstałej w wyniku orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego jedynie w odniesieniu do podatników, których zobowiązanie powstało z mocy prawa, w sposób przewidziany w art. 21 § 1 pkt 1 op. Nie zawierają natomiast analogicznej regulacji dotyczącej podatników, których zobowiązanie powstało na mocy decyzji ustalającej (tutaj: w sprawie podatku od nieujawnionych źródeł). Oznacza to, że zastosowanie mają w tej sytuacji zasady ogólne, takie jak w przypadku każdego uchylenia, zmiany lub stwierdzenia nieważności decyzji.

Przedmiotowa nadpłata powstała zatem z dniem uiszczenia i/lub wyegzekwowania podatku od nieujawnionych źródeł, w wykonaniu decyzji która została następnie uchylona  w wyniku wznowienia postępowania (art. 73 § 1 pkt 1 op), i składa się na nią zarówno należność główna, jak i nienależnie zapłacone odsetki za zwłokę (art. 72 § 2 op).

Ponieważ nadpłata ta nie jest związana z zobowiązaniem powstającym zgodnie z art. 21 § 1 pkt 1 op, organ podatkowy zobowiązany jest do określenia jej z urzędu (art. 74a op). W niniejszej sprawie nie ma zastosowania przepis art. 75 op traktujący o stwierdzeniu nadpłaty, bowiem w związku z uchyleniem decyzji ustalającej podatek od dochodów z nieujawnionych źródeł, przedmiotowa nadpłata powstaje z mocy samego prawa; zwrot nadpłaty nie jest również uwarunkowany uprzednim złożeniem stosownego wniosku przez podatnika.

Nadpłata podlega oprocentowaniu w wysokości równej wysokości odsetek za zwłokę pobieranych od zaległości podatkowych (art. 78 § 1 op), zaś oprocentowanie przysługuje od dnia powstania nadpłaty, do dnia jej zwrotu (art. 78 § 3 pkt 1 i § 4 op). Oprocentowanie nadpłaty powinno być wypłacone przez organ podatkowy z urzędu, wraz ze zwrotem nadpłaty, bez odrębnego wniosku podatnika dotyczącego tej kwestii.
 
W niniejszej sprawie nie ma zastosowania przepis art. 78 § 5, w związku z art. 77 § 1 pkt 4 i art. 74 op (uwarunkowanie oprocentowania nadpłaty złożeniem przez podatnika wniosku o zwrot nadpłaty w terminie 30 dni od dnia wejścia w życie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego), bowiem przepis ten dotyczy jedynie zobowiązań powstających z mocy prawa na podstawie art. 21 § 1 pkt 1 op, a nie zobowiązań powstałych na mocy decyzji ustalającej (art. 21 § 1 pkt 2 op), w odniesieniu do których obowiązują zasady ogólne.

W związku z tym żądanie niniejsze jest w pełni zasadne.
 

komentarzy (0)  |  dodaj komentarz  |  ▲ do góry

Redaktor naczelny: Jerzy Andrzej Tomczak
Adres redakcji: 91-829 Łódź, ul. Zawiszy Czarnego 10, e-mail: taxpage@doradcypodatkowi.pl

Wydawca: Przedsiębiorstwo Konsultingowo-Usługowe "JAT" Jerzy Andrzej Tomczak
               91-829 Łódź, ul. Zawiszy Czarnego 10, e-mail: jat@doradcypodatkowi.pl

ISSN 1644-1605  © Copyright by "JAT". Wszelkie prawa zastrzeżone.

Wpisano pod nr 978 rejestru dzienników i czasopism prowadzonego przez Sąd Okręgowy w Łodzi, postanowieniem Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 26 września 2007 r., sygn. akt I Ns Rej. Pr. 117/07.

Artykuły zamieszczone w biuletynie "TAX PAGE" zawierają wyłącznie poglądy ich autorów i nie stanowią obowiązującej wykładni prawa.

Login:
Hasło:
Chcę otrzymywać bezpłatnie kolejne numery biuletynu na zasadach określonych w Regulaminie
Rezygnuje
Czy wszyscy podatnicy zdążą przygotować się do JPK?